• 2011-01-28
    autor: annnnulka blog budowlany - wyślij wiadomość 2011-01-28 | 14:54:55
  • mojabudowa.pl - blog budowlany
  • autor: romka  dodano: 2011-01-28 | 15:05:44
    pięknościowy!
    autor: galatea  dodano: 2011-01-28 | 15:30:16
    gratuluję ! u mnie walczą z dachem
    we wtorek będzie opapowany ;-) juhuuuuu !
    autor: gwiazdkowicze  dodano: 2011-01-28 | 15:40:44
    Śliczny!!! Zazdroszczę SSO:)
    A gdzie wy się tyle podziewali?
    autor: weronikka1  dodano: 2011-01-28 | 16:46:59
    Ale super!!! Gratuluję!!!
    autor: marta.dariusz  dodano: 2011-01-28 | 17:21:30
    Gratulacje zakończenia następnego etapu!!!!
    Tytuł: Stan surowy
    autor: bohun1988  dodano: 2 miesiące temu
    Witam serdecznie
    Na wiosne zaczynam z formalnosciami zwiazanymi z budową domu może uda sie na jesień wylać fundamenty i mam takie pytanie do Pani odnosnie kosztów do stanu Surowego zamknietego jaki koszt do takiego stanu?
    Pozdrawiam Magdalena K.
  • 2010-10-13
    autor: annnnulka blog budowlany - wyślij wiadomość 2010-10-13 | 13:51:07
  • mojabudowa.pl - blog budowlany
  • mojabudowa.pl - blog budowlany
  • To już drugi tydzień jak panowie od dachu opanowali naszą budowę. Pracę powoli ale sukcesywnie postępują do przodu. Na tą chwilę mamy już cały dach przykryty folią paraprzepuszczalną, położoną podbitkę, przybite łatyi zamontowane rynny. Dodatkowo wczoraj zamontowano nam 4 okna dachowe. Dziś panowie zajmują się okuwaniem kominów i ukladaniem dachówki. Gwóźdź programu Nakładanie marmolitu na kominy
    autor: gwiazdkowicze  dodano: 2010-10-13 | 14:05:11
    Prześlicznie,zaczątek dachówek jest a prezentują sie świetnie.:)
    Tytuł: dla gwiazdeczki
    autor: annnnulka  dodano: 2010-10-14 | 14:14:42
    Koszt budowy naszego dachu:
    3 265,11 zł - zakup drzewa na więźbę
    1 300,00 zł - tartak
    360,60 zł - impregnat do drewna
    140,00 zł - gwoździe
    428,00 zł - farba na podbitkę
    1 600,00 zł - podbitka
    24 062,08 zł - dachówka, okna dachowe,
    rynny,folia i akcesoria
    60,00 zł - papa pod murłatę
    00,00 zł - łaty z desek z szalunków
    11 000 00 zł - robocizna

    42 215,79 zł - razem za dach 230 m
    autor: gwiazdkowicze  dodano: 2010-10-15 | 11:32:34
    Ooooogromne dzięki za szczegółowy koszt dachu :) Powodzenia.
    autor: gwiazdkowicze  dodano: 2010-11-04 | 15:59:10
    I co tam u was? Dach już ukończony??? Czekam na relacje z placu boju.:) Pozdrawiam.
  • 2010-10-04
    autor: annnnulka blog budowlany - wyślij wiadomość 2010-10-04 | 14:28:24
  • mojabudowa.pl - blog budowlany
  • mojabudowa.pl - blog budowlany
  • 27 września 2010 r. na budowie zjawili się Panowie do dachu!... huuuuuuuuuuuura. Mamy już ułożone wszystkie krokwie i postawione obydwa kominy. Jest radość.
    autor: gwiazdkowicze  dodano: 2010-10-04 | 14:44:01
    No to super oby szybko i sprawnie poszło im z założeniem dachówki :)
    A jaki ponieśliście koszt za materiały na dach?
    Tytuł: koszty za dach
    autor: annnnulka  dodano: 2010-10-05 | 12:42:03
    10 000 Więźba i deski szalunkowe
    24 080 zł dachówka, okna i orynnowanie
    11 000 robocizna

    autor: gwiazdkowicze  dodano: 2010-10-05 | 13:22:29
    Wielkie dzięki za odp :) a przed zima chcecie zdążyć z SSZ???
    Powodzenia
    autor: annnnulka  dodano: 2010-10-05 | 14:38:06
    Bardzo bym chciała osiągnąć SSZ jeszcze przed pierwszym śniegiem... Może się uda :) Panowie od dachu obiecują że do 20 października skończą...
    autor: gwiazdkowicze  dodano: 2010-10-06 | 13:34:13
    Nic mi nie pozostaje jak trzymać mocno kciuki :) Pozwodzenia.
    Tytuł: Schody
    autor: johan  dodano: 2010-10-09 | 13:40:00
    Witam.Też będziemy budowac jarzabka ale GPD.Chcemy dokonac kilku zmian w projekcie.Czy zostawiłas schody w salonie? Jeżeli tak to czy mozna prosic o zdjęcie tej ściany gdzie są schody i ma byc kominek?Dziękuje i pozdrawim
    autor: annnnulka  dodano: 2010-10-12 | 10:22:41
    Witam serdecznie Johan. Tak zostawiliśmy schody w salonie. W przyszłości planujemy zamontować tam otwarte drewniane schody. Zmieniliśmy jednak miejsce kominka.Przenieśliśmy go spod schodów (które mógłby niepotrzebnie wysuszać) na ściankę między wejściem do kuchni a na korytarz. Spokojnie tam się zmieści i bedzie bardziej wyeksponowany :) Podaj adres email to chetnie prześlę zdjęcia. Pozdrawiam i życze powodzenia
    autor: johan  dodano: 2010-10-12 | 10:59:45
    Witam.Mój email to trnava@op.pl . Nawet ciekawy pomysł z tym przeniesieniem kominka az jestem ciekaw tych fotek.Dziekuje i pozdrawiam
  • 2010-09-27
    autor: annnnulka blog budowlany - wyślij wiadomość 2010-09-27 | 15:40:51
  • mojabudowa.pl - blog budowlany
  • mojabudowa.pl - blog budowlany
  • Po tym jak okazało się że panowie od dachu zamierzają do nas przyjść dopiero z końcem września, spokojnie zabrałam się najpierwza impregnacje łat, a później malowanie podbitki.
  • 2010-08-24
    autor: annnnulka blog budowlany - wyślij wiadomość 2010-08-24 | 15:02:26
  • mojabudowa.pl - blog budowlany
  • mojabudowa.pl - blog budowlany
  • Zakup dachówki 14 sierpień 2010 r. sobota W rolach głównych wystąpili 1. Anna - sponsor 2. Grzegorz - szofer 3. Tata Josef - doradca W końcu udało nam się znaleźć czas na zakup dachówki. Pojechaliśmy do Krakowa, na skład „Dach-Styl” na ul. Wielickiej. Po obejrzeniu wielu modeli dachówek, ostatecznie zdecydowaliśmy się na firmę Roben, model: MONZAplus - dachówka średzka falista plus kasztanowa angobowana. Bardzo miła pani Dominika pomogła nam dobrać kolor rynien, okuć oraz okien dachowych. Na koniec nastąpiła uroczysta chwila wpłaty zaliczki w wysokości 20000 zł. Z pustym portfelem, ale z zadowolonymi minami wróciliśmy do domu. Waga ok. 3,95 kg Całkowita długość ok. 46,4 cm Całkowita szerokość ok. 30,4 cm Średnia długość pokrycia ok. 39,3 cm Średnia szerokość pokrycia ok. 26,3 cm Ilość sztuk/m2 ok. 9,8 Ilość sztuk/Europleta 240 Waga pełnej palety ok. 942 kg Minimalny kąt nachylenia dachu 16) Zalecny kąt nachylenia dachu 22° Mrozoodporność + Ścianka działowa łazienki 21 sierpień 2010 r. sobota W rolach głównych wystąpili 1. Łukasz – murarz z odzysku 2. Anna - donosicielka 3. Grzegorz - Kielniarz 4. Tata Josef – Betoniarkowy Man 5. Dawid – pomocnik majstra 6. Marcin – zamiataczka Murarz z odzysku :) Dziś rozpoczęliśmy murowanie ścianek działowych na parterze. W pierwszej kolejności – łazienka. Postanowiliśmy wykonać ją z grubszego pustaka 25’tki, by w przyszłości było łatwej wkuć rury w ściany. Mocno sfatygowany po wczorajszej imprezie Łukasz dzielnie sobie radził ze wznoszeniem murów. Niestety okazało się, że brakło nam około 30 szt. pustaków i praca musiała została przerwana....
    autor: benedykt-3  dodano: 2010-08-25 | 14:39:43
    Również życzę powozenia na budowie :)
    autor: gabrysia  dodano: 2010-08-26 | 16:11:45
    Wy już na etapie wybrania dachówki. Projekt domu bardzo fajny, życzę powodzenia:)
    autor: wlasneniebo  dodano: 2010-08-28 | 22:29:40
    Zazdroszczę ekipy budowlanej, fantastyczna rodzina no i tych 8 braci:) Życzę spełnienia marzeń:)
    autor: annnnulka  dodano: 2010-08-31 | 12:05:46
    Dziekuję bardzo. To prawda z taką ekipą można konie kraść :)
    Tytuł: Robenik
    autor: edyskas  dodano: 2010-09-01 | 14:37:47
    jest super!! Mamy go i od raoku lezy juz na dachu:)) nic sie z nim nie dzieje .. bałam sie ze podczas tych ulew i nawalnic i szalenczego wiatru cos sie stanie z namszymi robenikami ale one grzecznie sobie przykucnely na daszku i ni cholery sie nie ruszaja;)))
    autor: annnnulka  dodano: 2010-09-01 | 14:41:32
    Zatem ciesze się że dokonaliśmy trafnego wyboru. Oby nasze robenki nas przeżyły :)
  • 2010-08-23
    autor: annnnulka blog budowlany - wyślij wiadomość 2010-08-23 | 14:38:10
  • mojabudowa.pl - blog budowlany
  • mojabudowa.pl - blog budowlany
  • mojabudowa.pl - blog budowlany
  • mojabudowa.pl - blog budowlany
  • mojabudowa.pl - blog budowlany
  • Szalunki słupkowe 29 lipiec 2010 r. czwartek W rolach głównych wystąpili: 1. Grzegorz 2. Łukasz Dziś moi dzielni chłopcy zbili blaty szalunkowe na pionowe słupy wieńcowe. Odstemplowanie salonu i kuchni 31 lipiec 2010 r. sobota W rolach głównych wystąpili: 1. Grzegorz - Demolmen 2. Anna – Beautiful Łomem 3. Tata Josef - Ryzykant Groszek na salonach - siedzi jak mysz pod miotłą :) Rano kiedy wyjrzałam za okno, przywitał mnie nieciekawy widok zmokłego jak kura świata. Cały nasz plan budowy szalunków wieńcowych legł w gruzach. Na szczęście deszcz nie przeszkadza w prowadzeniu prac wewnątrz budynku. Postanowiliśmy więc odstemplować salon i kuchnie. Grzesio demolował, Tata Josef wydobywał stemple i dechy na zewnątrz, a ja oczyszczałam je z resztek betonu i gwoździ. Dzięki temu mamy gotowe i wyczyszczone deski na wieniec. Szalunki słupkowe i odstemplowanie przedpokoju 02 sierpień 2010 r. poniedziałek W rolach głównych wystąpili: 1. Grzegorz – włatca młotuw 2. Łukasz – druto-skręcałka 3. Tata Josef – sztanglo-szermierz 4. Anna – kombajn do gwoździ Słupek szalunkowy - bo wszystko musitrzymać się kupy :) Efektem dzisiejszych prac moich braderów było skręcenie szalunków pod słupy wieńcowe. Jak pogoda dopisze to jeszcze w tym tygodniu zalejemy wieniec J Tata Josef zabrał się za odeskowywanie kolejnego pomieszczenia – przedpokoju. Nie było łatwo. Musieliśmy się nieźle nakombinować, aby oderwać od sufitu idealnie dopasowane deski. Nie poddaliśmy się tak łatwo i dzięki naszemu uporowi do 21:00 byliśmy już po robocie. Deski zostały uprzątnięte, oczyszczone z gwoździ i równiutko poukładane na przysłowiowej kupie J Schody i odstemplowanie sypialni 03 sierpień 2010 r. wtorek W rolach głównych wystąpili: 1. Łukasz - schodotwórca 2. Tata Josef – reżyser schodów 3. Marcin - blatotwórca 4. Marek – pomocnik majstra 5. ja – odgważdżaczka Nie'ruchome schody Kolejny raz pogoda pokrzyżowała nam plany. Chłopcy przybyli z zamiarem budowy szalunków wieńcowych, jednak rzęsiście padający deszcz, skutecznie przerwał prace na górze. Za to pod płytą można było bez najmniejszych problemów zająć się zbijaniem konstrukcji schodów i odstemplowaniem sypialni i garażu. Później kiedy się przejaśniło Marcin z Markiem zbijali na górze blaty, a ja tradycyjnie czyściłam z gwoździ deseczki. Szalunek i zbrojenie wieńca 05 sierpień 2010 r. czwartek W rolach głównych wystąpili: 1. Łukasz – sponsor sztucznych ogni 3. Tata Josef – pomiarowiec pionu 4. Marcin - majster 5. Marek – strongman 6. ja – podajnik do 5 kg młotka Pokaz sztucznych ogni :) Dziś ostatecznie został sfinalizowany etap zbijania szalunku wieńcowego. Ponadto ułożono zbrojenie w jego wnętrzu oraz przycięto wystające pręty. 06 sierpień 2010 r. piątek W rolach głównych wystąpili: 1. Łukasz – masakra wiertarką udarową 2. Anna – węzełek Dziś Łukasz wzmocnił deski szalunkowe wiążąc je drutem, a ja wiązałkowym połączyłam belkę z pionowymi prętami. Szpilki i odszalowanie garażu 07 sierpień 2010 r. sobota W rolach głównych wystąpili: 1. Łukasz – szpilkowy 2. Grzegorz – turbo-demol-man 3. Dawid - łomomistrz 4. Anna – fachowy węzełek 5. Tata Josef - młotkowy Ręce do góry!!! - uzbrojony wieniec Umieszczenie i przymocowanie szpilek do belki wieńcowej nie było tak proste jak w pierwszym momencie mi się wydawało. Krzywo przecięte pustaki skutecznie utrudniały ustawienie ich w pionie. A i manewrowanie kombinerkami w ciasnej belce między prętami nie należało do najłatwiejszych czynności. Zdając się na doświadczenie i umiejętność Łukasza udało nam się szpilka po szpilce dobrnąć do końca (łącznie 25 szt). Podczas gdy my w pełnym słońcu, męczyliśmy się na górze, Gregory walczył z deskami w zacienionym garażu. Zrywał stemple i deski, które jak na złość przykleiły się do sufitu i za nic nie chciały odlecieć. Kiedy jednak zostały zaatakowane z dwóch stron przez Gregora i Łukasza uzbrojonych w sztangle i łomy, nie miały żadnych szans. Najtrudniej było oderwać pierwszadeskę. Z każdą następną było coraz łatwiej. Nad kotłownią wystarczyło lekko je powdażyć i z wielkim hukiem spadły wszystkie na raz. Pozostało nam je oczyścić z gwoździ i poukładać. Kiedy już kończyliśmy pracę rozszalała się silna burza. Najpierw zaczęły padać grube krople deszczu, które po chwili zamieniły się w bryłki gradu. W ciągu kilku minut zalany został garaż i salon. Ucieszony Dawid brodził w wodzie po kostki i usiłował ją wymieść miotłą na zewnątrz. Ale miał przy tym frajdę J Wieńca zalanie!!! 10 sierpień 2010 r. wtorek W rolach głównych wystąpili: 1. Grzegorz – operator sztetera 2. Tata Josef – packoman 3. Rafał – żelazko do betonu Zanim przyjechał zamówiony na 10:00 beton, Groszek ostreczował szpilki i przybił ostatnią deseczkę do szalun...
  • 2010-08-23
    autor: annnnulka blog budowlany - wyślij wiadomość 2010-08-23 | 14:26:00
  • mojabudowa.pl - blog budowlany
  • mojabudowa.pl - blog budowlany
  • mojabudowa.pl - blog budowlany
  • mojabudowa.pl - blog budowlany
  • Windowanie pustaków na płytę 19 i 20 lipiec 2010 r. poniedziałek i wtorek W rolach głównych wystąpili: 1. Anna - urlopowiczka 2. Tata Josef – windomen 3. Mama Zosia - donosicielka 4. Dawid - ciężarek 5. Marcin – wczasowicz Mój tygodniowy urlop wypoczynkowy (odpowiedniejsza nazwa „urlop wycięczjący”) rozpoczął się od wyciągania pustaków na płytę. W poniedziałek wieczorkiem, razem z Tatą Jozefem za pomocą „koła fortuny”, wytargaliśmy na górę całą paletę pustaków 25-tki, a następnego dnia jeszcze dwie pozostałe. Zanim pierwsze klocki znalazły się na płycie w roli przeciwwagi Dwa trybiki w potężnej machinie "Koła Fortuny" do wyciągania pustaków na płyte :) dla belki kołowrotka, wystąpił Dawid z Marcinkiem. Dzielnie siedzieli na końcu deski przymocowanej do „koła fortuny”. Jednak po dłuższej chwili, zniecierpliwieni bezczynnością nie omieszkali głośno narzekać, że im się nudzi. Dopiero po chwili tata Josef wpadł na genialny pomysł zastąpienia ich ciężaru, wyciągniętymi już pustakami. Zwolnione od obowiązku spoczywania w jednym miejscu ich pupy ochoczo poderwały się do lotu i poniosły ich tryskające energią ciałka w kierunku mrowiska, które pracowite mrówki misternie zbudowały sobie w naszych pustakach. Aby zapobiec masowym atakom insektów, dzielny Dawid potraktował je miotłą, a mama Zosia bezpiecznie donosiła nam odmrowione klocki w miejsce z którego podrywaliśmy je do lotu. Łącznie wyciągnęliśmy na płytę 216 szt. pustaków. Później równiutko jak od linijki porozkładaliśmy je wzdłuż muru, coby nasi murarze mieli materiał do budowy pod przysłowiowym „nosem”. Murowanie wieńca I 22 lipiec 2010 r. czwartek W rolach głównych wystąpili: 1. Anna – pion-belka 2. Tata Josef – uwodziciel Berty 3. Łukasz – murotwórca Dziś rozpoczęliśmy murowanie wieńca. Pierwszy winkiel wieńca :) Z pomocą przybył nam Łukasz i dzięki niemu, do południa w trzyosobowym składzie udało nam się położyć pierwszą warstwę muru. Tata Josef tradycyjnie zajął się produkcją zaprawy i windowaniem jej na górę, ja ją odbierałam i dostarczałam Łukaszowi we wskazane przez niego miejsce, on sam zaś zajął się murowaniem. A Mama Zosia odpowiedzialna była za oprawą kulinarną całej akcji. Murowanie wieńca II 23 lipiec 2010 r. piątek W rolach głównych wystąpili: 1. Anna - donosicielka 2. Grzegorz - murator 3. Tata Josef - betonmen 4. Łukasz - murator 5. Mama Zosia - podawaczka Mój przystojny Groszek w akcji Dziś Grześ załatwił sobie wolne i dołączył do naszej ekipy muratorów. Do południa w skwarze dnia wymurowaliśmy drugą warstwę ścianki. A później wieczorem razem z Mamą Zosią, za pomocą koła fortuny wyciągnęliśmy około 100 szt. pustaków działowych, z których zostanie jutro wymurowana ostatnia warstwa ściany wieńcowej. Murowanie wieńca III 24 lipiec 2010 r. sobota W rolach głównych wystąpili: 1. Anna 2. Tata Josef 3. Marcin 4. Marek 5. Dawid 6. Łukasz 7. Piotr 8. Grzegorz Chłopcy z okładki lipcowego "Bed-Boy'a" :) Pierwszy z pomocą przybył Dawid, którego podrzucił do Książnic, w drodze do pracy Plutluś. Było koło 07:00 kiedy zastukał do drzwi mojej sypialni iradośnie oznajmił, że już przyjechał i jest bez śniadania, bo tak się spieszył. Przygotowałam więc większą ilość kanapek i zaparzyłam kawę. Po chwili przyjechał Marcin z Markiem. Jak już stara polska tradycja nakazuje produkcją zaprawy zajął się Tata Josef. Marek zastąpił mnie przy jej roznoszeniu, a Marcin ciął pustaki na pół i murował ostatnią warstwę. Zaledwie klika minut przed obiadem dołączył do nas Łukasz, a po nim Plutluś i Gregory. Po krótkiej obiadowej przerwie wróciliśmy na budowę by kontynuować pracę. Łukasz z Gregorym zajął się murowaniem, Plutluś i ja cieciem pustaków, a Dawid pilnował, żeby chłopcom nie brakło materiału do pracy. O 17:00 byliśmy już po robocie i śmiało można było ogłosić oficjalne rozpoczęcie weekendu. ...
  • 2010-08-23
    autor: annnnulka blog budowlany - wyślij wiadomość 2010-08-23 | 14:00:12
  • mojabudowa.pl - blog budowlany
  • mojabudowa.pl - blog budowlany
  • Stalowe strzemiona 16 lipiec 2010 r. piątek W rolach głównych wystąpili: 1. Anna 2. Tata Josef Wieniec to wzmocnienie ścian budynku w postaci żelbetowej belki okalającej ściany nośne, zabezpieczającej przed ich rozsunięciem się lub przewróceniem. Aby taki wieniec zbudować należy zacząć od skręcenia stalowej belki, która następnie zostanie zalana betonem. Kupa do kwadratu :) W tym celu należy wcześniej przygotować sobie stalowe strzemiona. Z rana Tata Josef naciął odpowiedniej długości pręty drutu 6mm i zaczął zaginanie. Niestety po 8 kwadratach, w niewyjaśnionych okolicznościach porzucił miejsce pracy i udał się w bliżej nieokreślonym kierunku. Naoczni świadkowie twierdzą, że ostatni raz widzieli go jak szedł w stronę słońca. Dokładnie przyjrzałam się niepozornie wyglądającemu Zigowi (urządzeniudo zaginania stali) przymocowanemu do Harietki, jaki gotowym strzemionom i doszłam do wniosku, że ich produkcja nie może być skomplikowana. Nic bardziej mylnego – zagięcie idealnego kwadratu nie jest takie proste jakby się wydawało. Zanim odkryłam co zrobić, aby połączyć końce kwadratu w jednej płaszczyźnie, zdążyłam zepsuć 4 pręty, które po mojej debiutanckiej obróbce z kwadratami niewiele miały wspólnego. Za to następne były idealnie symetryczne. Zanim zapadł zmrok zdążyłam zagiąć blisko 100 strzemion o wymiarach 16x16. Skręcanie belki wieńcowej 17 lipiec 2010 r. sobota W rolach głównych wystąpili: 1. Anna 2. Grzegorz 3. Tata Josef Perfekcyjnie skręcone trzy dwunastometrowe belki i jedna sześciometrowa, strzemionko co 30 cm, to efekt naszych dzisiejszych prac, prowadzonych w pocie czoła przy ponad trzydziestostopniowym upale. Koszt: 304, 64 zł za stal (14 prętów o dł. 12 m) żebro FI 10 – (cena 2720 zł/tona)...
  • 2010-08-23
    autor: annnnulka blog budowlany - wyślij wiadomość 2010-08-23 | 13:54:32
  • mojabudowa.pl - blog budowlany
  • mojabudowa.pl - blog budowlany
  • Płyta zalana! 10 lipiec 2010 r. sobota W rolach głównych wystąpili: 1. Marcin – pogromca słonia 2. Łukasz - naciągacz 3. Tata – zaginacz 4. Anna - zalewajka 5. Grzegorz – pilot skrzydła 6. Operator Szletera 7. Operator Gruszki Nadejszła wiekopomna chwila – długo oczekiwany dzień zalewania płyty. Deka Zanim przyjechały gruszki z betonem powiązałam z Łukaszem pionowe pręty do których będzie w przyszłości przymocowana więźba oraz podłożyliśmy kamyczki pod siatkę zbrojenia, co by odkleić ją od desek. Później jeszcze profilaktycznie dechami Wecha musi być :) wzmocniliśmy ściankę nad garażem, by jej czasem beton nie wyparł. Podczas gdy Groszek mocnoskrapiał wodą deski, na posesję wtoczyła się z impetem wielka, tłusta gruszka, kierowana przez młodego praktykanta. No isię zaczęło lanie. Marcin dzielnie trzymał plującą betonem rurę sztetera, Łukasz żelaznymi grabkami rozciągał błotko, Grześ je prasował wielkim i ciężkim skrzydłem, a ja lałam wodę. O 13:00 byliśmy już po robocie. Aby tradycji stało się zadość, konieczna była wiecha. Do wysokiej listwy przymocowaliśmy bukiet kwiatów i umieściliśmy go wysoko nad płytą, by w ten sposób ogłosić całemu światu zakończenie betonowego etapu budowy domu. Mocno zmęczeni, ale radzi z pomyślnego zakończenia prac udaliśmy się na jedzono przygotowane przez Mamę Zofiję. A wieczorem był grill, którego główną atrakcją było polewanie (betonu i drinków)....
  • 2010-08-20
    autor: annnnulka blog budowlany - wyślij wiadomość 2010-08-20 | 15:25:46
  • mojabudowa.pl - blog budowlany
  • mojabudowa.pl - blog budowlany
  • mojabudowa.pl - blog budowlany
  • Zbrojenie 06 lipiec 2010 r. wtorek W rolach głównych wystąpili: 1. Marcin - szalunkowy 2. Łukasz – sponsor fajerwerków 3. Tata Josef – donosiciel stali 4. Anna - szydełko 5. Marek – zbrojny rycerz 6. Grzegorz- szachista 7. Tomasz - siatkarz 8. Piotr – mc’kwadrat 9. Tadeusz - klucznik gościnnie: 10. Agnieszka - Jagula 11. Michałek - Majkel Dżekson Tak się robi sweterek na drutach :) Kiedy już wszystkie druty (tona - 10 i 800 kg - 12) znalazły się na pięterku rozpoczęliśmy żmudne ich układanie w kwadraciki 14x14 cm. Przy pomocy specjalnych kluczy i cienkiego drutu wiązałkowego, do 21:00 związaliśmy 1/3 stropu, poczym udaliśmy się na jedzonko i mecz piłki nożnej. Zbrojenie 07 lipiec 2010 r. środa W rolach głównych wystąpili: 1. Marcin 2. Łukasz 3. Tata Josef 4. Grzegorz 5. Tomasz 6. Anna W tym sezonie kratka w modzie :) Dziś Marcin z Łukaszem w asyście taty Jozefa i jego fenomenalnej kułeczkowej windy wymurowali naokoło pięterka jednowarstwową ściankę z pustaka 25 oraz zamontowali i zazbroili kolumny. Później Marcin pojechał do swojej pracy. Łukasz został i kontynuował wiązanie zbrojenia. Koło 18:00 z pomocą przybyli Tumek i Gregory, a na końcu ja się przywlekłam z pracy. Niestety okazało się, że mamy za mało drutu wiązałkowego i koło 19:30 z poczuciem niedosytu zakończyliśmy dzierganie. 08 lipiec 2010 r. czwartek W rolach głównych wystąpili: 1. Grzegorz 2. Anna 3. Tata Josef gościnnie: 4. Doberman Groszek dziś miał wolne, dokupił drutu wiązałkowego i razem z tatą Jozefem dziergali zbrojenie. Odwalili kawał niezłej roboty. Wieczorkiem dołączyłam do nich i do ciemnej nocy w skupieniu oddawałam się tej relaksacyjnej czynności J 09 lipiec 2010 r. piątek W rolach głównych wystąpili: 1. Anna 2. Tata Josef mgr in. rachunkowości w swoim żywiole :) Dziś do południa ostatecznie z Tatą Jozefem zakończyliśmy etap wiązania zbrojenia. Poobiedniej przerwie zajęłam się liczeniem ilości kubików betonu potrzebnych do zalania płyty, nadproży i kolumn. Z obliczeń wyszło mi 18,5 kubika. Później poukładałam deski w trójkąty i przygotowałam miejsce na grila. Z palet zbudowałam pokaźnych rozmiarów stół, który bez problemu udźwignie górę mięsa i niezmierzone morze wódki jakie planujemy spożyć już jutro na wiechowej imprezie. ...
    Tytuł: :)
    autor: edyskas  dodano: 2010-08-20 | 18:51:36
    No proszę! I matematyka się przydaje:) Super wam idzie:)
    Tytuł: :):)
    autor: annnnulka  dodano: 2010-08-26 | 10:52:32
    Opłaciło się studiować rachunkowość na UE w Krakowie :)
Przejdź do strony desktop »
Strona główna
MOJABUDOWA.PL